Ewangelia dzieciństwa

Ewangelia dzieciństwa
tytuł oryginału: A Children's Bible
tłumaczenie: Aga Zano
 
data wydania: 26.01.2022
numer wydania: 1
liczba stron: 224
format: 135 mm x 215 mm
Zajrzyj do książki Pobierz fragment (epub, mobi)
GDZIE KUPIĆ
Opis

Finalistka Pulitzera i autorka dwukrotnie nominowana do National Book Award, Lydia Millet, powraca z nową przejmującą powieścią o świecie, w którym przyszło nam żyć.

Eve, podobnie jak jedenaścioro innych dzieci, znalazła się w letnim domku wbrew własnej woli. To jej rodzice – którzy właśnie pogrążają się ze swoimi znajomymi w alkoholowym otępieniu – wybrali to miejsce na wspólne spotkanie. No nic, trzeba będzie to jakoś przeżyć.

Letnia sielanka nie trwa jednak długo – zapowiadany wcześniej huragan i gwałtowna burza niszczą część posiadłości. Okazuje się, że dzieci i rodzice mają zupełnie inne podejście do tego, co należy zrobić: wyjechać i ratować życie, czy zostać, żeby chronić to, co jeszcze zostało?

Posługując się kolejnymi metaforami i alegoriami, Lydia Millet kreśli świat zadziwiająco podobny do naszego, nadając mu symboliczny rys czasów ostatecznych. W profetycznym i dającym do myślenia tonie opisuje zaostrzający się konflikt pokoleń, którego rozwiązanie wydaje się niemożliwe.

  • Finalistka National Book Award
  • Jedna z dziesięciu najlepszych książek roku 2020 wg „The New York Times”
  • Wyróżniona przez m.in. „Time”, „Washington Post” i „Esquire”

Lydia MilletLydia Millet – ma na koncie kilkanaście powieści oraz zbiorów opowiadań. W 2010 roku znalazła się w finale Nagrody Pulitzera, a w 2019 otrzymała nagrodę od Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury. Dwie powieści jej autorstwa zostały nominowane do National Book Award. Często porusza w swoich utworach temat relacji między ludźmi i zwierzętami.


„Los Angeles Times”

Mrocznie zabawna i boleśnie ostra... Ewangelia dzieciństwa to najbardziej bezpośrednie dzieło Millet o niszczycielskich skutkach denializmu klimatycznego.

„New Yorker”

Millet zjadliwie oddaje samozadowolenie starszych pokoleń w obliczu apokalipsy oraz słuszny gniew, wytrwałość i praktyczne podejście młodych.

„New York Times”

Dzięki niezawodnie lekkiemu pióru Millet tworzy cierpką bajkę o zmianach klimatu, nasycając mity założycielskie nowym znaczeniem i – wreszcie – nadzieją.

Opinie
Ocena:
5.00
1 opinii i ocen
Dodaj opinię i ocenę:

Intuicja mi podpowiadała; przeczytaj jak tylko odbierzesz przesyłkę! I faktycznie, dostałam, odpakowałam, przeczytałam. Weszła w jeden dzień choć musiałam robić przerwy a później długo nie mogłam zasnąć. Wiem, że dopiero styczeń za nami ale myślę, że to będzie jedna z najlepszych książek jakie przeczytam w tym roku. Jest to tak bardzo dobre, tak mnie pochlastało emocjonalnie, że trudno mi stworzyć recenzję tak sensowną, jakbym sobie tego życzyła. Czy to dystopia czy przypowieść? Oto jest pytanie. Pełna symboli, nawiązań do Biblii, ale nie tylko, czytając miałam wrażenie, że już to gdzieś było. Inaczej, ale było. Fabuła oparta na konflikcie pokoleń, kryzysie klimatycznym, relacjach człowieka ze zwierzętami, który wątek straszniejszy naprawdę nie ocenię. Powieść jest przerażająca, mocna i prawdziwa. Okrutnie prawdziwa. Prześmiewcza i odsłaniająca ludzkie ułomności. Bezpośrednia, miejscami naturalistyczna. Ma wszystko co spowodowało, że się irytowałam, wkurzałam, wzdychałam z bezsilności. W każdym razie emocji nie brakowało. "-Może oni nie znali zasad! - zaprotestował Jack - Oczywiście, że znali, mój mały. Wszyscy znają zasady" Najbardziej odkrywcze i jednocześnie najmądrzejsze okazują się w książce spostrzeżenia najmłodszych. Dwaj chłopcy stają się tu filtrem książkowej rzeczywistości, obserwatorami idealnymi. Z jednej strony czyta się to jak bajkę, z drugiej jak powieść sensacyjną. Niby realistyczna ale wiemy, że daleka od rzeczywistości. Naprawdę wymyka się wszelkim ramom. Rewelacyjnie napisana, świetnie przetłumaczona (Aga Zano, dużo dobrych tytułów na koncie). Szybka, wartka akcja, mnóstwo dialogów. Klimatyczna i wciągająca od pierwszej strony. Nie brakuje ironii, bywa zabawnie choć daleko tu do humoru iście komediowego. Swoją drogą, to materiał na mega dobry film.