| Super Charlie | |
| Iwona Jędrzejewska | |
| I | |
| marzec 2012 | |
| 40 | |
| 220 x 295 mm | |
| twarda | |
| 978-83-63010-18-8 |
W naszym domu pojawia się Super-Charlie!
Kiedy wiosną 2009 roku urodził się nasz syn Charlie, jego o 4 lata starsze rodzeństwo, z oczywistych powodów było bardzo zainteresowane nowym członkiem rodziny. Zaczęłam im wtedy opowiadać historię o Charliem, który nie był zupełnie zwyczajnym dzieckiem. Był „superdzieckiem”.
Każdej nocy Charlie wyruszał w niezwykłą misję, zaś w dzień udawał zupełnie zwyczajne niemowlę. Oczywiście nie zawsze udawało mu się ukryć ślady swoich superbohaterskich przygód. Każdego ranka w jego łóżeczku znajdowałam coś niezwykłego: ptasie piórko, szyszkę i inne dziwne rzeczy.
Po pewnym czasie nawet koledzy naszych dzieci zaczęli się dopytywać, co nowego u Super-Charliego: jakie miał ostatnio przygody, kogo uratował?
Wtedy zdałam sobie sprawę, że to historia, której dzieci rzeczywiście chcą słuchać, a ja chciałabym o tym napisać.
W taki oto sposób powstała książka o Super-Charliem.
Jestem bardzo ciekawa czy inne dzieci, podobnie jak moje, wciągnie ta opowieść. Mam wielką nadzieję, że tak będzie.
Zatem miłej lektury!
Pozdrawiam, Camilla Läckberg
W książce (będącej pierwszą częścią cyklu o Super-Charliem) poznajemy roztargnioną i lekko zwariowaną rodzinę. Mama i Tata szybko zapominają o wszystkim, co wydaje im się dziwne w Charliem, składając to na karb braku snu. Poznajemy też Dziadka, który od czasu do czasu opiekuje się Charliem oraz Babcię, która często odwiedza wnuka.
Babcia to jedyna osoba, która „rozgryzła” Charliego. Dzięki temu Charlie może z nią o wszystkim porozmawiać, a nawet skorzystać z jej pomocy.
Dwie najważniejsze osoby w życiu Charliego to starszy Brat i starsza Siostra.
Super-Charlie będzie miał wiele okazji, by ich uratować z kłopotów. Ale najpierw musi się nauczyć porządnie latać. Unoszenie się w powietrzu wychodzi mu świetnie, z lataniem jest gorzej. Na szczęście Babcia wymyśla sprytną sztuczkę…
„Pewnego razu, w bardzo zwyczajnym mieście, w bardzo zwyczajnym szpitalu, urodziło się bardzo zwyczajne niemowlę. Mama i tata postanowili, że będzie nazywać się Charlie.
I tak się stało.
Za oknem niebo było czarne, świeciło tylko kilka gwiazd. I nagle wydarzyło się coś, co nie było bardzo zwyczajne. Daleko w kosmicznych przestworzach dwie gwiazdy zabłąkały się i wpadły na siebie. Tu, na Ziemi nic nie było słychać. Jeśli akurat ktoś nie spał, i spojrzał w niebo, mógł zobaczyć jak gwiazdy eksplodują i zostaje z nich tylko lśniący gwiezdny pył, który w oka mgnieniu znikał gdzieś w przestworzach. Jednak trochę spadło na Ziemię i dostało się przez szpitalne okno do pokoju, gdzie spał Charlie.
Gwiezdny pył osiadł na śpiącym niemowlaku, który nie miał pojęcia, że od tej chwili nie będzie już zwyczajnym niemowlakiem...”
Po pewnym czasie Charlie zdał sobie sprawę, że różni się od innych niemowlaków. Tata o mało nie zemdlał, kiedy Charlie uniósł się nieco w powietrze, by ułatwić mu zmianę pieluszki, a mama prawie dostała zawału, gdy na jej pytanie, czy chciałby „buteleckę”, głośno i wyraźnie odpowiedział „Nie, dziękuję, wolę kanapkę”. Wtedy Charlie postanowił, że najlepiej będzie udawać zupełnie zwyczajne niemowlę.
Pierwsza książka o Super-Charliem ukaże się w marcu 2012, nakładem Wydawnictwa Czarna Owieczka.
Partoni medialni:























